poniedziałek, 21 września 2015

Birthday Candy

Życie często mnie zaskakuje. Weekend miałam spędzić nad morzem. Z powodu niespodziewanego przeziębienia B., postanowiłam zrezygnować z wyjazdu. Nawet Sąsiadka rzuciła monetą i wyszło, żeby nie jechać. Pomyślałam wtedy, ale głupota... Następnego dnia dowiedziałam się, że Babcia trafiła do szpitala. W związku z tym, plany urodzinowe uległy diametralnej zmianie i urodziny przeszły niemal bez echa.
Echo było dziś, o czym za chwilę.



Bardzo lubię obdarowywać ludzi. Czymkolwiek. Wczoraj miałam zwyczajne urodziny. Dlatego pomyślałam o candy. Do wygrania śpiący bobasek w kolorze ecru, wydziergany przeze mnie wg wzoru StuffTheBody.

Zasady są następujące:

1. Zostaw komentarz pod tym postem i napisz dla mnie życzenia urodzinowe.

2. Zamieść na swoim blogu informację o candy ze zdjęciem.

3. Zostań obserwatorem mojego bloga.

4. Osoby, które nie maja bloga, a chcą wziąć udział w candy, proszę o pozostawienie maila w komentarzu.

5. Candy trwa do 30.09.2015. Losowanie odbędzie sie 1.10.2015.

Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału!

 

  
Po południu dostałam jeszcze zaproszenie na gorące ciasto marchewkowe, prosto z piekarnika, od Kamili, które, jak się później okazało, musiałam sobie upiec! Pyszne nam wyszło!
Szkoda, ze urodziny ma się tylko raz w roku...

niedziela, 13 września 2015

Pączek z oczami

- Mama, a zrobis mi takiego pącka z ocami? - spytał B. proszącym tonem.
A co to takiego, ten "pącek z ocami"? Zmęczona nocną tygodniową papierologią, zatęskniłam za szydełkiem. Czasu coraz mniej, a karuzela nad łóżeczko dla Małego Motylka jeszcze nie zaczęta. Postanowiłam, że na karuzeli zawisną zwierzęta europejskie, zamieszkujące ojczyzny rodziców. Zaczęłam od małego jeżyka, według wzoru amiguruMei. Kiedy powstał, B. nazwał go pączkiem z oczami, bo przed wykończeniem kudłatą włóczką rzeczywiście przypomina drożdżowy przysmak.

Ps. Mały Motylek przyszedł na świat dziś wieczorem. Ma na imię F. Buziaki i uściski dla dzielnej Mamy, gratulacje dla Taty i Siostrzyczki, a Pączek dla Ciebie, Drogi F.!

niedziela, 6 września 2015

Zaczęło się

Nowy rok szkolny przywitał nas tropikalnym upałem. Tydzień później temperatura spadła o jakieś 20 stopni Celsjusza. W ten sposób pogoda odarła nas z resztek złudzeń, wakacyjnego rozleniwienia i wkrótce pozbawi również złotej opalenizny, skrywanej pod ciepłymi kurtkami i futerkami - moje już czeka na jutrzejszą premierę.
Ostatnie wakacyjne dni uczciłam niczym nieskrępowanym szydełkowaniem, wbrew wcześniejszym postanowieniem o minimalizacji papierologii i tworzeniu dokumentów tekstowych na zapas. I tak powstał kolejny baranek Shaun, koszyk z KotToOn'a na pampersy:-) i dwie pary pierwszych trampek: liliowe w wersji damskiej i ecru w wersji unisex. Nareszcie!