środa, 16 marca 2016

Mam Cię!

Coś mi ostatnio napoczęło moją biblioteczkę. I nie mam tu na myśli moli książkowych. Coś znacznie wiekszego. Daremnie próbowałam to coś wytropić, aż do dziś! Szkodnik został złapany!
Szczurek, przerobiony na zakładkę do książek.
Wzór tu


środa, 9 marca 2016

Zwierzęta

Im więcej mam zadań i biegania w ciągu tygodnia, tym łapczywiej rzucam się na wełny i szydełko. Możecie więc sobie wyobrazić, jaka ostatnio jestem zapracowana. Dziś wreszcie wyszliśmy na sesję w plener, odkładaną od dobrego tygodnia. Zwierzęta wykonane wg wzorów StuffTheBody. Kolejny raz wielki szacunek za precyzyjność wzorów. Natalio, chylę czoła!





sobota, 5 marca 2016

Pierwszy raz

Marzec. Już.
Zaczęło się od bólu ucha. Latanie po lekarzach. Potem ból oka. Potem długi dzień, a na koniec potłukłam... samochód i jajko.
A dziś był koncert.
Kiedyś jeździłam na koncerty, nauczywszy się uprzednio wszystkich pieśni, rozróżniając je po pierwszych dzwiękach, frazach i tytułach. Z miłością i oddaniem. Może dwa razy złamałam ten schemat. To chyba znak czasów i ogólna zmiana podejścia do życia, ale ostatnio coraz częściej chodzę na koncerty artystów, ktorych nie słucham. Idę, żeby ich poznać i sprawdzić, czy warto kontynuować znajomość. Dziś widziałam Korteza. Nie bardzo chciałam pójść, Kamila mnie namówiła. Bałam się nadmiernego sponiewierania emocjonalnego, sądząc po kilku utworach zasłyszanych w radiu.
Nie tylko ja postawiłam dziś na odzieżowy luz, artysta również. Z utworu na utwór przybywało muzyków, dźwięków i iluminacji, a ja wkręcałam się coraz bardziej. Ostatecznie wyszłam z płytą, zdjęciem i autografem. Mój pierwszy zdobyty autograf... Kiedyś musi być ten pierwszy raz.