Tak Cię dziś wspominam, Kruszynko... W tym roku poszłabyś do szkoły. Z każdym rokiem jest coraz lepiej, ale boli mnie wciąż, że nigdy się nie spotkałyśmy, nawet nie wiem, czy Ty to Ty. Zostały mi tylko 4 czarno-białe zdjęcia.
Może spotkamy się w innym wymiarze. Jeśli nie wiem, jak wyglądasz, może Ty mnie rozpoznasz?
Tradycyjnie niewyspana, we wczesnych godzinach przedpołudniowych wraz z koleżanką przystąpiłyśmy do przeprowadzenia finału naszego charytatywnego kiermaszu. Były pyszne ciasta, kolorowe pierniczki, sałatki, zapiekanki, kawa i herbata pachnące świętami, Białe śnieżynki choinkowe, bałwanki, wykrochmalone bombki, maskotki, biżuteria, modelowanie fryzur i tatuaże z henny. Wszyscy uczestnicy ofiarnie służyli talentem. Weterani takich akcji wspaniale współpracowali. Rozumiemy się prawie bez słów:) Szkoda, że to już ostatnia nasza wspólna akcja. Bedzie mi ich brakować. Na pewno.
bałwanki
guziczki Mikołaja
przysmaki i upominki
Efekt zaskoczył nas wszystkich. Chyba zawodowo powinnam zajmować się zbiórkami pieniędzy. Jestem bardzo skuteczna;)
W drodze do domu usłyszałam w radiowej Trójce taką oto piosenkę. Szczerze się uśmiechnęłam, bo też tak mam z B. Przynajmniej do połowy. Wzruszająca, rozczulająca. Posłuchajcie.