Wreszcie jest. Wiosna. Błękitne niebo, rześkie poranki, słoneczne dni, ciepły wiatr, bezchmurne, gwiaździste, nocne niebo. Pąki na drzewach wreszcie pękły i zimowe pustki krajobrazu zaczęły wypełniać się zielenią, nieopisanym bogactwem odcieni malowanych blaskiem słońca. Pierwsze zawilce, malutkie fiołki, stokrotki, kwitnące czereśnie, krwistoczerwone tulipany... W ciszy poranka przez otwarte okno słyszę krzyki żurawii, bażantów. Powietrze znowu pachnie. Las pachnie. Łąka pachnie... Jest pięknie.
Zaczęłam biegać. Czasem po południu, częściej wieczorem. Czasem w deszczu. Na razie sama. Czekam, aż K. dołaczy do mnie - we dwójkę biega się raźniej. Po póki co, słucham muzyki z telefonu, to zdecydowanie pomaga utrzymac dobre tempo i nie skupiać się na wysiłku. Piosenki z Gdyni.
Kilka lat temu zamarzyłam o magnolii przed domem. Niestety sprzedalam dom, zamieszkałam w bloku. Perspektywa magnolii rozmyła się w czasie. Nie wierzyłam mężowi kuzynki, który zimą stwierdził, że przed moim nowym domem rośnie magnolia. Zaniedbany krzak z włochatymi pąkami na końcach gałęzi. Jakież było moje zdziwienie, kiedy 2 tygodnie temu szare pąki zaczęły pękać i krzak okrył się białymi kwiatami! Dom z magnolią 'na wyposażeniu'. Marzenia się spełniają po cichu.
Kanapa wróciła od tapicera, więc przeniosłam się do sypialni. Za tydzień odwiedzą nas goście z daleka.
niedziela, 22 kwietnia 2018
Magnolia
niedziela, 28 maja 2017
W lekkim powiewie
niedziela, 9 kwietnia 2017
Zmruż oczy
Wszystko jest na chwilę.
Wszystko przemija.
Wszystko ma swój czas.
Jestem tu. Pójdę zaraz.
Nie zatrzymasz mnie, ani ja Ciebie.
Jeszcze jesteśmy tu razem.
Nie bez powodu, w tym momencie życia, nie wcześniej, nie później.
Teraz.
Zmruż oczy, a zobaczysz jak usiedliśmy tu kiedyś razem. I mimo że każde z nas poszło dalej, nadal tu siedzimy.
Tylko zmruż oczy.
A zobaczysz.
sobota, 1 kwietnia 2017
Wiosenne lato
W głowie pustka i brak motywacji. Ale jestem tu i chłonę to, co wokół mnie. Cieple dni szybko miną.
Mały chłopiec, który podbiega do swojego taty, służącego do mszy świętej, żeby przez chwilę potrzymać go za rękę. Zapach pierwszego wiosennego deszczu.
piątek, 1 maja 2015
środa, 29 kwietnia 2015
co buduje
Szybciej, wiecej, bardziej. Motto współczesnego człowieka. A ja nie chcę.
W ostatnie wakacje zauważyłam, że spacery bardzo mnie wyciszają. No tak, Amerykę odkryłam... Dla mnie to było jak objawienie, tym bardziej, że traktowałam się podle i nie słuchałam siebie. Od tamtej pory staram się być dla siebie "dobra" i próbować wszystkiego, co mnie buduje, od środka.
Dlatego wczoraj pierwszy raz wybrałam się na kijki sama, po południu, na rajd po szeroko pojętej okolicy. Nawet deszcz mnie nie przegonił, ni chłód.
sobota, 25 kwietnia 2015
wiosna
Czy będziesz miał mi za złe, że nie chciałam zwariować? Że wybrałam nas? Czy wybaczysz?
Żyjmy dalej, dzień za dniem. Będzie jeszcze wiele słonecznych dni. Ważne jest jutro, wczoraj już minęło...
piątek, 27 marca 2015
wysiłek
Ale satysfakcja jest:) Że pomimo wielu przeciwności udało nam się przedsięwzięcie doprowadzić do końca. Mimo kąśliwych uwag niektórych kolegów z pracy. Mimo nieporozumień. Mimo braków w sprzęcie w chwili rozpoczęcia koncertu. Mimo obaw natury prawnej. Ale dzięki wielkiemu zaangażowaniu wspaniałej młodzieży. Dzięki życzliwej pomocy koleżanek i kolegów. Dzięki ich ofiarności i chęci niesienia pomocy. Znowu udało się! klik
Idę sobie czasem ulicą. Patrzę na twarze ludzi, którzy mnie mijają. I myślę sobie: nie chcę z nimi gadać. Nie lubię ich. Ale potem przypominam sobie znajomych 20-latków, o których cztery lata temu myślałam tak samo. Teraz widzę, że myliłam się co do wielu. Wyrastają na ludzi pięknych wewnętrznie. Solidnych i obowiązkowych w sprawach ważnych. Przed nimi egzamin dojrzałości, ale myślę, że swój egzamin z człowieczeństwa już zdali. Żałuję, że sama nie byłam tak dojrzała jak oni w ich wieku.
Wczoraj, w ramach relaksu, wybrałam się do muzeum. Śmieję się w duchu, że muszę przyzwyczajać się do przebywania wśród eksponatów, taka "niedzisiejsza" jestem. Kolejnym etapem tworzenia ceramiki jest wycieranie nierówności papierem ściernym na biskwicie i szkliwienie. Kubek i guziczki.
Tydzień temu, w pierwszy wiosenny dzień, szukaliśmy oznak wiosny.
Słoneczny, ciepły dzień. Dziś pada i temperatura nie zachęca do spacerów. Ale mimo chłodu, słychać już ptasie trele i chrzęst pękających pąków liści...










