Kolejny pracowity tydzień za mną. Tym razem do tego stopnia się "wyeksploatowałam", że wczorajsza akcja charytatywna zakończyła się katarem i permanentnym przemęczeniem, czyt. padłam na pysk razem z B., prawie w opakowaniu, w pełnym makijażu, bez prysznica...
Ale satysfakcja jest:) Że pomimo wielu przeciwności udało nam się przedsięwzięcie doprowadzić do końca. Mimo kąśliwych uwag niektórych kolegów z pracy. Mimo nieporozumień. Mimo braków w sprzęcie w chwili rozpoczęcia koncertu. Mimo obaw natury prawnej. Ale dzięki wielkiemu zaangażowaniu wspaniałej młodzieży. Dzięki życzliwej pomocy koleżanek i kolegów. Dzięki ich ofiarności i chęci niesienia pomocy. Znowu udało się! klik
Idę sobie czasem ulicą. Patrzę na twarze ludzi, którzy mnie mijają. I myślę sobie: nie chcę z nimi gadać. Nie lubię ich. Ale potem przypominam sobie znajomych 20-latków, o których cztery lata temu myślałam tak samo. Teraz widzę, że myliłam się co do wielu. Wyrastają na ludzi pięknych wewnętrznie. Solidnych i obowiązkowych w sprawach ważnych. Przed nimi egzamin dojrzałości, ale myślę, że swój egzamin z człowieczeństwa już zdali. Żałuję, że sama nie byłam tak dojrzała jak oni w ich wieku.
Wczoraj, w ramach relaksu, wybrałam się do muzeum. Śmieję się w duchu, że muszę przyzwyczajać się do przebywania wśród eksponatów, taka "niedzisiejsza" jestem. Kolejnym etapem tworzenia ceramiki jest wycieranie nierówności papierem ściernym na biskwicie i szkliwienie. Kubek i guziczki.
Tydzień temu, w pierwszy wiosenny dzień, szukaliśmy oznak wiosny.
Słoneczny, ciepły dzień. Dziś pada i temperatura nie zachęca do spacerów. Ale mimo chłodu, słychać już ptasie trele i chrzęst pękających pąków liści...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiermasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiermasz. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 marca 2015
środa, 17 grudnia 2014
udało się!
Tradycyjnie niewyspana, we wczesnych godzinach przedpołudniowych wraz z koleżanką przystąpiłyśmy do przeprowadzenia finału naszego charytatywnego kiermaszu. Były pyszne ciasta, kolorowe pierniczki, sałatki, zapiekanki, kawa i herbata pachnące świętami, Białe śnieżynki choinkowe, bałwanki, wykrochmalone bombki, maskotki, biżuteria, modelowanie fryzur i tatuaże z henny. Wszyscy uczestnicy ofiarnie służyli talentem. Weterani takich akcji wspaniale współpracowali. Rozumiemy się prawie bez słów:) Szkoda, że to już ostatnia nasza wspólna akcja. Bedzie mi ich brakować. Na pewno.
Efekt zaskoczył nas wszystkich. Chyba zawodowo powinnam zajmować się zbiórkami pieniędzy. Jestem bardzo skuteczna;)
W drodze do domu usłyszałam w radiowej Trójce taką oto piosenkę. Szczerze się uśmiechnęłam, bo też tak mam z B. Przynajmniej do połowy. Wzruszająca, rozczulająca. Posłuchajcie.
bałwanki
guziczki Mikołaja
przysmaki i upominki
Efekt zaskoczył nas wszystkich. Chyba zawodowo powinnam zajmować się zbiórkami pieniędzy. Jestem bardzo skuteczna;)
W drodze do domu usłyszałam w radiowej Trójce taką oto piosenkę. Szczerze się uśmiechnęłam, bo też tak mam z B. Przynajmniej do połowy. Wzruszająca, rozczulająca. Posłuchajcie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








