Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

smaki

Wszystko, co dobre, szybko się kończy.
Udało nam się wrócić szczęśliwie.
Pozostały nam wspomnienia, mnóstwo zdjęć, pamiątki i złota opalenizna.
Dziś będą smaki.


Physalis. Podobno tak się nazywa ten kolumbijski owoc. Ukryty w kokonie zeschniętych listków, które chyba są kwiatostanem. Słodkie, ziarniste. Pyszne z musem czekoladowym.


Smoothie o smaku mango. Zimny i orzeźwiający. Idealny na tropikalny upał.


Spring rolls, po naszemu sajgonki, kurczak w sosie miodowo-cytrynowym i satay, czyli mięso na patyku.

Dragon fruit. Barwi palce jak burak. W smaku przypomina arbuza.


Longany. Miękki miąższ ukryty w skorupce. Można obrać przy użyciu paznokci, ale szybciej idzie nożem. Wygląda trochę jak meduza. Bardzo słodki, podobny do liczi. W środku ukryta jest gładka i lśniąca pestka wielkości orzecha laskowego.



Obowiązkowy punkt programu - woda kokosowa. Ambrozja! A na koniec można zagryźć koprą, wyskrobaną ze środka.


Na koniec Yu Sheng. Tradycyjna potrawa, którą spożywa się w czasie obchodów chińskiego nowego roku. Każdy ze składników jest symbolem - pieniądze, szczęście, powodzenie, zdrowie. Kiedy talerz jest przygotowany, wszyscy biesiadnicy przystępują do wypowiadania życzeń i podrzucania pałeczkami jedzenia, które dany składnik symbolizuje. Rytuał kończy się tak:) Po grupowym wymieszaniu dania, można przystąpić do konsumpcji. Pyszności!