Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lipca 2017

bez tytułu

Porównywanie się z innymi.
Złudzenie bezcelowości. (Po co mi to?)
Brak wdzięczności.
Skupianie się na braku, na tym, czego nie mam, na sobie.
(B. wyjechał na wakacje do ojca…)
I wracam do punktu wyjścia.
Huśtawka nastrojów…

Może nie powinnam pojechać nad morze… → Siedzenie w domu pachnie izolacją. Czy w domu będzie mi dobrze?

Zatrzymałam się przy leśnych stawach, żeby się uspokoić, zebrać myśli. W takim stanie nie nadaję się do kontaktów z ludźmi.

Najpierw słodki zapach lipy. Za plecami słychać pędzące samochody. Zostają w tyle. Idę w ciszę. Droga najpierw jest szeroka, utwardzona. Dochodząc do rozstajów, wybieram drogę mniej uczęszczaną. Zapach bagien, stojącej wody. Co chwilę słyszę żaby wskakujące do wody. Cichy plusk. Droga staje się węższa. W pewnym momencie okazuje się, że w trawie leżą powalone drzewa, przede mną niewykoszony odcinek, zarośla sięgają powyżej pasa. Zawrócić i nadłożyć drogi? Iść dalej, przedzierając się przez trawy i sitowie?

Poszłam dalej. Nie lubię zawracać. Na nogach mam sandały. Pokrzywy parzą mi stopy, osty kłują. Idę. Jak to w życiu. Zaskoczy nas nieraz nasza droga, bardziej wyboista, niż się na początku wydawało. Momentami idę po leżącym pniu, powoli, ostrożnie. Bąble od pokrzyw dają o sobie znać. Daleko jeszcze?

I nagle koniec zarośli. Dalej droga jest już przejezdna. Szybciej niż się spodziewałam.
Cicha satysfakcja. Wytrwałam.

To też przetrwam.
Przyjrzę się temu, co mam.
Podziękuję.
Zaufam.



czwartek, 29 czerwca 2017

Dobry dzień

Taniec w deszczu.
Brak planu - najlepszy spontaniczny dzień.
Aktywność.
Ludzie.
Przyjaciele.
Słońce i woda. Ciepły wiatr.
Śmiech dzieci.
Modlitwa, która przynosi pokój serca.
'Dziękuję Ci za to, że tak lubisz się włóczyć - dzięki temu regularnie się spotykamy.'