wtorek, 11 listopada 2014

slow life

Czasami stać mnie na taki luksus. Nie zdarza się to często. W codziennej gonitwie wciąż brak czasu na drobne przyjemności. Takie tłumaczenie. Mało asertywności. A jak mawiała moja Motyliczka :* trzeba być dla siebie dobrym. W zasadzie powinnam powtarzać to jako: jestem dla siebie dobra. I popierać tę afirmację czynem na każdym kroku.
Nie byłam dla siebie ostatnio za dobra. Przykręcałam sobie śrubkę, aż się złamała. Za mało przyjemności, choć tych drobnych.
Dlatego korzystając z chwil rekonwalescencji chciwie łapię te momenty i magazynuję.
Przymierzając się do pakowania dobytku, znalazłam w szafce garnuszek do ubijania mlecznej pianki do kawy.  W związku z tym B. ma nowy ulubiony napój - kakao z pianką.
Jest czas na ciasto bananowe - przepis z cbeebies. Koktajl jagodowo-jogurtowy.Placuszki gryczano-lniane z kremem migdałowo-kokosowym. Marchewkowe serduszka - nowy przysmak B. I mnóstwo czasu na robótkowe zaległości.
















Miś dla Szymona, który niedługo pojawi się na świecie. Miś dla Stasia, a dla misia zestaw owoców i warzyw: gruszki, jabłuszka, śliwki, banan, brzoskwinia, ogórek, marchewka, pietruszka i dynia. Wszystko wymaga jeszcze wykończenia. Lubię szydełkować hurtowo i etapami. Najpierw zrobić wszystkie elementy, potem hurtowo zszywać, potem wykańczać wszystko na raz. Na zszycie czeka jeszcze biała owieczka, stylizowana na owieczki Nici, popularne kilka lat temu. A do zrobienia jeszcze kot i myszka dla Antosia oraz mysi zaprzęg Świętego Mikołaja i Rudolf dla B.
Nie mogę się doczekać!

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

ja staram sie w ciagu dnia wygospodarowac choc 30 minut tylko dla mnie...potrzebuje tego luksusu :) kazda z nas potrzebuje.zy cze obys miala ich wiecej ;)

piekne te misie-zazdroszcze talentu!

Magda and Herve pisze...

Dokladnie, trzeba byc dla siebie dobrym! Cieszyc sie z malych rzeczy, chlonac milosc tych, ktorzy chca sie nia dzielic!

martyshka p pisze...

Bardzo dziękuję:) to chyba nie jest kwestia talentu:) bardziej cierpliwości i samozaparcia, żeby nie powiedzieć koziego uporu;) polecam na odstresowanie się, świetnie działa;)

martyshka p pisze...

Piękne macie zdjęcie:) czasami się zastanawiam, czy czegoś nie przegapiłam, czy zrobiłam wszystko... ale potem myślę sobie, że jakby mogło być dobrze, to by było, a skoro się popsuło, mimo usilnych starań, to tak musiało być. Ale ciężko mi jest, żeby to zaakceptować. Czas jest lekarstwem.